Download, sterowniki

Papierowe notatniki to już przeszłość – test Androidowych aplikacji do notatek

Głównymi cechami jakie powinien posiadać każdy dobry notatnik na Androida są zdecydowanie szybkość i prostota obsługi. Tak aby wszyscy użytkownicy, niezależnie od stopnia zaawansowania mogli szybko uruchomić program i bez błądzenia po zawiłym interfejsie, dodać nowy zapisek.

Autor
Michał Majchrzycki
Data dodania
06.03.2013
Ilość komentarzy
7

Oczywiście w parze z prostotą obsługi nie może iść prostota całej aplikacji i mała liczba opcji. Od notatnika z prawdziwego zdarzenia wymagać będziemy także możliwości zapisu notatki w kliku formach: tekstowej, zdjęciowej oraz głosowej. Ważne jest również, aby program nie był przepakowany niepotrzebnymi funkcjami, których nie wykorzystamy na smartfonie czy tablecie, a co dodatkowo spowolniłoby działanie całej aplikacji.

Obecnie standardem w tego typu programach powinna być także opcja działania w chmurze i udostępniania naszych notatek na wielu urządzeniach. Tyle teorii, a jak to wygląda w praktyce?

Catch Notes
Catch Notes to bardzo szybko zyskujący na popularności notatnik na Androida. I trudno się temu dziwić, bo jest to naprawdę bardzo udana aplikacja. Przede wszystkim uwagę zwraca świetnie zaprojektowany i przemyślany interfejs, dzięki czemu nawet mimo braku polskiej wersji językowej Catch Notes obsługuje się intuicyjnie. Aplikacja umożliwia dodanie notki w pięciu różnych formach: zwykłej tekstowej, głosowej, obrazkowej (zdjęcie z aparatu bądź obrazek z galerii), a także w formie przypomnienia o określonej godzinie oraz tak zwanej checklisty.

Wspomniana checklista jest to nic innego jak lista zadań, którą możemy sobie odpowiednio ułożyć i w miarę jej realizowania skreślamy poszczególne podpunkty. Dobre narzędzie szczególnie dla bardzo zapominalskich. Wszystkie notatki da się oczywiście ze sobą łączyć i tak ze zwykłego tekstowego zapisku, powstanie nam tekstowo-graficzno-przypomnienowo-głosowa notka. W oczy rzuca się natomiast brak chociażby wytłuszczenia czy podkreślenia danego wyrażenia.

 

Sortowanie notatek w Catch Notes jest bardzo wygodne. Program umożliwia nam przypisanie danej notki do jednej lub wielu kategorii (spaces), różniących się od siebie kolorami, dzięki czemu nie powinniśmy mieć problemu z odnalezieniem tej właściwiej. Aplikację możemy zsynchronizować z pecetem za pomocą strony catch.com, wystarczy tylko założyć konto lub zalogować się za pomocą danych z Facebooka bądź Google. Obok wersji na Androida znajdziemy również odpowiednik na iOS. Jeśli natomiast nie chcemy bądź nie możemy połączyć się z internetem, program działa także offline, jednak wtedy oczywiście nie zsynchronizujemy swoich zapisków. Niestety aplikacja nie jest całkowicie darmowa, jej podstawowa, nieodpłatna wersja umożliwia nam utworzenie do pięciu kategorii (spaces) oraz wykorzystanie maksymalnie 70 MB na nasze zapiski.

Na plus:
- Funkcjonalny i intuicyjny interfejs
- Szybkość działania
- Pięć różnych formatów notatek
- Działa offline

Na minus:
- Brak możliwości formatowania tekstu
- Ograniczenia w darmowej wersji aplikacji

Evernote
Aplikacja już na starcie wymaga połączenia z internetem i utworzenia konta. Tutaj również możemy się zalogować za pomocą chociażby Google. Interfejs Evernote prezentuje się nieźle i jest funkcjonalny. Obsługa programu nie sprawia trudności, chociaż początkowo musimy poświęcić chwilę na przyzwyczajenie się do paru rzeczy.

Niewątpliwie zaletą jest też polska lokalizacja notatnika. Do naszych notatek tekstowych możemy dodawać listy zadań, zdjęcia z aparatu, obrazki, nagrania dźwiękowe, filmy i wszelakiego rodzaju pliki. Ciekawą funkcją Evernote jest możliwość wysłania notki na określony, unikalny adres e-mail przypisany do użytkownika, po czym zostanie ona przerobiona na notatkę i dodana do naszego konta. Dodatkowo aplikacja posiada funkcję rozpoznawania mowy, która jednak wymaga stałego połączenia z internetem.

 

Program działa sprawnie nawet na niezbyt mocarnym smartfonie i podczas testów nie odczuwaliśmy zamulania notatnika. Jeśli chodzi o pracę w chmurze i wieloplatformowość to Evernote może być stawiany jako wzór. Notatki synchronizują się bez problemu, a sama aplikacja dostępna jest również dla użytkowników Windows/Windows Phone, Mac/iOS, a także za pośrednictwem strony internetowej. Program rozpowszechniany jest w dwóch wersjach, darmowej i premium. Darmowa odmiana posiada miesięczny limit transferu wynoszący 60 MB oraz mniejszą ilość opcji (brak m.in. możliwości blokady programu za pomocą kodu PIN).

Na plus:
- Wieloplatformowość
- Synchronizacja
- Wygodny interfejs
- Wiele różnych form notatek
- Polska lokalizacja

Na minus:
- Ograniczenia w darmowej wersji aplikacji

OneNote
Program do działania wymaga posiadania konta Windows Live, co później umożliwia synchronizowanie notatek za pomocą SkyDrive'a, będzie to sporą zaletą dla użytkowników tego wirtualnego dysku. Interfejs OneNote jest bardzo minimalistyczny i chociaż sama obsługa aplikacji nie sprawia problemu, to w kwestii wizualnej można by oczekiwać nieco większego „polotu”.

Za pośrednictwem programu dodamy notatki tylko w formie tekstu, listy numerowanej i punktowanej oraz zdjęcia lub istniejącego obrazka. Szkoda, bo te cztery możliwości to zdecydowanie zbyt mało. OneNote nie posiada również opcji formatowania tekstu. Słabo wygląda też kwestia organizacji notatek, gdyż z poziomu telefonu nie posiadamy możliwości tworzenia nowego notesu (folderu), ani nawet przenoszenia zapisków.

 

Synchronizacja OneNote z SkyDrive w naszym przypadku przebiegała bezproblemowo, jednak część użytkowników skarży się, że czasem program nie potrafi uaktualnić listy notatek na wirtualnym dysku. Aplikacja dostępna jest dla systemów Android, iOS, Windows Phone oraz za pośrednictwem strony Skydrive, a także w desktopowej wersji w pakiecie Microsoft Office. Darmowa odmiana programu posiada ograniczenie pozwalające tworzyć do 500 notatek.

Na plus:
- Połączenie ze Skydrive
- Szybkie działanie
- Dostępność na wiele platform

Na minus:
- Brak notatek głosowych
- Brak formatowania tekstu
- Słabe zarządzanie notatkami z poziomu Androida

Springpad
Obsługa samej aplikacji jest bardzo prosta, menu i interfejs są dobrze zaprojektowane, a wszystko jest tam gdzie być powinno. Springpad umożliwia dodanie notatki w formie tekstowej, zdjęciowej, obrazkowej, głosowej, a także w formie listy zadań i wydarzenia (przypomnienia). W aplikacji zapisywać możemy również ciekawe produkty, filmy do obejrzenia, przepisy, strony itp. Program posiada nawet wbudowany skaner QR code. Pod tym względem notatnik nie ma sobie równych.

Wadą jest natomiast brak polskiej wersji językowej oraz brak wsparcia dla polskich produktów czy muzyki w wyszukiwarce. Dla przykładu, w Springpadzie wyszukamy krążek zespołu Linkin Park, jednak płyty chociażby zespołu Weekend – Ona Tańczy Dla Mnie już nie. Katalogowanie naszych zapisków w aplikacji jest bardzo rozbudowane, tutaj możemy tworzyć nowe foldery (zeszyty), zmieniać ich wygląd i kolor czy wreszcie nadawać określoną kategorię. Notatki podobnie jak w Evernote możemy wysyłać za pomocą e-maila na nasze konto. Program umożliwia także zabezpieczenie przed niepowołani osobami za pomocą kodu PIN.

 

Odnośnie synchronizacji to ta Springpadzie przebiegała prawidłowo, jednak program mógłby czasem działać nieco szybciej. Aplikacja jest również dostępna za pomocą strony springpad.com, jako rozszerzenie Google Chrome, oraz na urządzenia z systemem iOS.

Na plus:
- Wiele opcji dodania nowej notatki
- Przyjazny interfejs
- Dobre katalogowanie notatek
- W 100% darmowy

Na minus:
- Brak formatowania tekstu
- Program czasem mógłby działać nieco szybciej

Podsumowanie
Spośród czterech testowanych aplikacji, dwie zdecydowanie wysunęły się przed szereg, a są nimi Catch Notes i Evernote. Przede wszystkim to najprzyjaźniejsze i najwygodniejsze w obsłudze notatniki. Oba oferują wszystkie potrzebne funkcje, działają bardzo sprawnie i pod względem wizualnym również nie można im nic zarzucić. Wieloplatformowość szczególnie w przypadku Evernote jest godna pozazdroszczenia, obie aplikacje działają w chmurze bez zarzutu.

Trzecie miejsce zajmuje natomiast Springpad, przede wszystkim z racji nieco nadmiernego przepakowania programu. A to szczególnie za sprawą wyszukiwarki, która nie obejmuje polskich wykonawców, czy produktów. Oczywiście należy docenić to że program jest w całości darmowy. Aplikacja owszem, jest bardzo dobra, ale bardziej jako platforma do udostępniania wielu rzeczy, niż jako notatnik z prawdziwego zdarzenia.

Daleko w tyle za pierwszą trójką znalazł się OneNote. Program na urządzeniach mobilnych prezentuje bardzo minimalistyczne podejście do notatek. Bardzo brakuje zarządzania katalogami z poziomu Androida oraz zapisków głosowych. Aczkolwiek dla części użytkowników dużą zaletą będzie integracja z SkyDrive.

Autorem tekstu jest Mateusz Pływaczyk

Dołącz do dyskusji

B?a?ej

13.03.2013

To fakt, Xbox Live chyba w ogóle przez długi czas nie był dostępny w Polsce, prawda? Nawet po premierze konsoli.

Mateusz P?ywaczyk

13.03.2013

Dokładnie, to jest bardzo częsty problem niestety.
Warto też poruszyć inny temat, a mianowicie problem z chociażby wydawaniem niektórych gier w Polsce, czy też premierą nowych urządzeń. W skrajnych przypadkach niektóre tytuły w naszym kraju zawitały z rocznym lub jeszcze większym opóźnieniem, albo na przykład taki Xbox 360 - premiera w Ameryce Płn. 22 listopada 2005 - premiera w Polsce 3 listopada... ale 2006 roku. Teraz jest już z tym trochę lepiej, jednak mimo wszystko takie zaniedbywanie Polski, która jest przecież jednym z największych rynków zbytu w Europie jest problematyczne.

B?a?ej

13.03.2013

No kawałek jak najbardziej na czasie! :) Niestety, w przypadku programów oferujących automatycznie wyszukiwanie płyt, książek czy filmów, ciężko jest znaleźć polskie produkty :( Podobnie było, jak szukałem dla znajomego wtyczki do Wordpressa, która usprawniałaby pisanie recenzji książek poprzez automatyczne dodawanie w ładnych tabelkach podstawowych informacji o wybranym tytule. Kilka wtyczek się znalazło, ale niestety wsparcie głównie dla angielskojęzycznych książek.

Mateusz P?ywaczyk

13.03.2013

Umyślnie nawiązałem do tego utworu ;D Chociaż prywatnie często słucham takiej muzyki, ale powodem tego było tylko i wyłącznie to, że piosenka ta przeżywała ostatnio falę popularności (znalezienie się w YouTube top 100 i cała płyta była w top sprzedaży w sieci sklepów Empik) to mimo wszystko powinna się tam znaleźć ;)

wojtek.wowra

08.03.2013

Dobry tekst, właśnie czegoś takiego ostatnio szukałem.

B?a?ej

07.03.2013

Rozwaliło mnie nawiązanie do "Ona tańczy dla mnie" :D Wielka strata. Ja również z Evernote korzystałem. Wersja na wszystkie platformy to ogromna zaleta. Pamiętam, że pierwszy raz Evernote'a odkryłem na Mac OS X. Jakże wielka była radość, gdy się okazało, że jest i wersja na Windowsa i urządzenia mobilne :)

Micha? Majchrzycki

06.03.2013

Dotychczas korzystałem z Evernote i to chyba najlepsze rozwiązanie. Springpad jakoś nie przypadł mi do gustu.

comments powered by Disqus