Jak w pełni wykorzystać potencjał nowego menedżera zadań w Windows 8?

Menedżer zadań to element Windowsa, który jest z nami od dawna. W wersji 8 swojego systemu operacyjnego Microsoft wprowadził jednak pewne ciekawe zmiany. Dzięki nim menedżer przestał być aplikacją, którą uruchamiamy okazyjnie - jedynie po to, aby zamknąć sprawiający problemy proces.

Pierwsza ważna nowość to możliwość zmniejszenia okna menedżera i wykorzystywania go jako stale włączonego narzędzia do monitorowania systemu. W celu użycia tej opcji należy kliknąć polecenie Mniej szczegółów w dolnej części standardowego okna programu.

Zmniejszony menedżer może wyświetlać - w zależności od tego jaka karta jest aktywna - np. informacje o pracy procesora, dysku twardego, sieci oraz użyciu pamięci operacyjnej. Informacje te są przedstawione bardziej przejrzyście niż chociażby w Windows 7.

Drugi pomysł to wykorzystanie menedżera zadań jako panelu do zarządzania aktualnie uruchomionymi aplikacjami. Windows 8 nie wyświetla już procesów w postaci nazw plików wykonywalnych (np. chrome.exe). Zamiast tego mamy pełne nazwy programów - np. Google Chrome (32 bit).

Kliknięcie polecenia Więcej szczegółów wyświetla pełną wersję menedżera. W zasadzie jest ona podobna do tej z Windowsa 7. Oferuje jednak bardziej nowoczesny interfejs, a także wyświetla większą ilość informacji. Kliknięcie danej kategorii w Wydajności (procesor, dysk, sieć) ładuje szczegółowe dane.

Nowa wersja systemowej aplikacji dysponuje także wbudowanym menedżerem autostartu. Nie potrzebujemy już więc zewnętrznego programu w rodzaju CCleanera do pozbycia się zbędnych usług, np. instalowanych przez producenta laptopa i powszechnie znanych jako crapware.

Co ciekawe, na liście autostartu wyświetlane są informacje na temat tego, jak dany proces wpływa na wydłużenie czasu potrzebnego na uruchomienie Windowsa. Dzięki temu możemy łatwo wytropić problematyczne programy i zrezygnować z nich całkowicie lub zastąpić je mniej zasobożernymi alternatywami.

Karta Procesy również wyświetla dodatkowe informacje. Oprócz aktualnego obciążenia procesora i użycia pamięci RAM dla każdej aplikacji znajdziemy tu także dane o generowanych przez nią transferach sieciowych oraz dyskowych. Programy wieloprocesowe (jak np. Chrome) są grupowane.

Jak widać nowy menedżer zadań w Windowsie 8 to naprawdę rozbudowane i przemyślane narzędzie. Dzięki niemu można zrezygnować z zewnętrznych aplikacji, takich jak menedżer autostartu czy monitor zasobów systemowych. Ładny, przejrzysty interfejs sprawia, że praca z programem to przyjemność.

Menedżer uruchamiamy w Windowsie 8 tak samo jak w Windowsie 7. Najwygodniejszy sposób to skrót klawiszowy Ctrl+Shift+Esc.

Komentarze