Ileż można było czekać na aktualizację GMaila?

Już odpowiadam: niemal rok. Google zapowiedział spore zmiany w GMailu na Androida w maju 2012 podczas konferencji I/O. Miało być pięknie: odpowiadanie na e-maile bez konieczności otwierania aplikacji, powiadomienia w pasku powiadomień itp. Wszystko to mamy. Dopiero teraz.

Nowości w GMailu miały zostać wprowadzone razem z aktualizacją Jelly Bean dla Androida. Miały, bo Google po prostu przespał sprawę, a o zmianach w swoim kliencie pocztowym przypomniał sobie dopiero teraz, kiedy wszyscy zaczynają przygotowywać się do kolejnej konferencji I/O.

Co wprowadza aktualizacja GMaila dla Androida? W urządzeniach z wersją systemu 4.1+ pojawią się powiadomienia o nowej poczcie w pasku powiadomień. Z jego poziomu będziemy mogli przeczytać fragment maila, odpowiedzieć, bądź też archiwizować wiadomość. Niby prosta funkcja, a przecież bardzo przydatna w codziennym korzystaniu ze smartfona.

Co ciekawe, takie same rozwiązania konkurencja wprowadziła już dawno temu. Zaraz po wprowadzeniu w Androidzie takich możliwości, powiadomienia pojawiły się w np. w oficjalnej aplikacji Twittera. Teraz zastanawiam się, czy podobnie będzie z Androidem 5.0? Tzn., po hucznych zapowiedziach okaże się, że na niektóre funkcje przyjdzie nam pewnie długo poczkekać.

Komentarze