Download, sterowniki

Skąd brać i jak uruchamiać stare gry na Windowsie 7 i 8?

Przyznam szczerze - zupełnie nie podoba mi się kierunek rozwoju, jaki przyjęli twórcy gier wideo w ostatnich latach. DRM-y, DLC-ki i wszechobecny multiplayer zupełnie do mnie nie przemawiają. Dlatego chętnie sięgam po starsze tytuły - nawet te z lat 80. i 90. Skąd można je brać i jak sprawić, by działały na nowych Windowsach?

Autor
Wojtek Wowra
Data dodania
09.05.2013
Ilość komentarzy
1

Stare gry określa się także często mianem abandonware'u. Dotyczy to przede wszystkim pozycji, które wydano co najmniej kilkanaście lat temu - w erze Commodore'a 64, Amigi czy (w przypadku najnowszych takich tytułów) Windowsa 95.

Abandonware to nie tylko gry - to wszystkie programy, które nie są już dostępne w sprzedaży i nie ma dla nich wsparcia. Wielu użytkowników uważa, że tego rodzaju aplikacje można pobierać z internetu i korzystać z nich za darmo. Nie jest to do końca prawdą. Prawa autorskie nadal obowiązują.

Wszystko zależy od konkretnej gry. Niektóre firmy nadal agresywnie chronią swoje stare produkcje i ścigają właścicieli serwisów, które je udostępniają. Inni twórcy ignorują to quasi-piractwo. Czasami jest to jedyna opcja, bo powiązane z grami studia dawno już nie istnieją.

Do tego dochodzi niewielka grupa wydawców, którzy jawnie godzą się na nieograniczoną dystrybucję swoich starych gier. Najbardziej znane przykłady to Doom (kod programu opublikowano jeszcze w 1997 r.), Blood II, Descent i Descent II, Duke Nukem 3D, Hexen, Heretic, seria Quake czy Wolfenstein 3D.

Opcja dla leniwych

Jeśli jesteś gotów wydać kilkanaście złotych, a nie chcesz (lub nie potrafisz) męczyć się z ustawieniami i kompatybilnością starych gier, sprawdź zawartość serwisu GOG.com (skrót od Good Old Games). Jest to rozbudowany katalog zawierający najlepsze i najbardziej popularne stare gry.

Witryna ma polskie korzenie. Założyła ją w 2008 r. firma CD Projekt, znany wydawca gier wideo, twórca Wiedźmina oraz Wiedźmina 2. Zasada działania GOG.com jest bardzo prosta - zakładamy konto, wybieramy interesującą nas grę, płacimy i pobieramy instalator na dysk twardy.

Ceny zaczynają się od kilku dolarów (kilkunastu złotych). Najdroższe tytuły wyceniono na 15-20 dolarów, czyli ok. 45-60 zł. W serwisie mamy zarówno klasyki, jak i nowsze rzeczy. Te pierwsze to głównie tytuły z ostatniej dekady XX wieku i pierwszej XXI w. Fani najstarszego abandonware'u będą więc nieco zawiedzeni.

Gog.com

Pełny pakiet w jednej cenie

Największą zaletą GOG.com jest zasada "zainstaluj i zapomnij". Gry są spakowane w prosty w obsłudze instalator i dopasowane do wymagań systemów Windows XP, Vista, 7 i 8. Nie musimy więc przejmować się kompatybilnością, zmianą ustawień systemu czy szukaniem w sieci emulatorów lub nakładek na OS.

Tytuły nie są w żaden sposób chronione (brak DRM). Na koncie GOG.com mamy bibliotekę zakupionych pozycji. Możemy zainstalować je na dwóch czy więcej własnych komputerach. Podczas grania połączenie z internetem nie jest wymagane. Razem z grą dostajemy instrukcję, tapety, ścieżkę dźwiękową, mapy i inne dodatki.

Większość wydań to edycje kompletne, zawierające wszystkie możliwe oficjalne dodatki, aktualizacje i usprawnienia. Podana cena jest więc całkowitą kwotą, jaką musimy wydać za kilkadziesiąt godzin rozrywki. Tymczasem nowa gra za ponad 100 zł daje nam często raptem kilka godzin zabawy. Rachunek jest więc prosty.

GOG.com cały czas się rozbudowuje. Poszerza działalność i wprowadza do oferty również najnowsze gry w specjalnych cenach (niższych od pudełkowych) lub wersjach (z dodatkami).

Platformówki wiecznie żywe

Kolejną propozycją dla leniwych są różnego rodzaju gry flashowe, których pełno jest w internecie. Wiele z nich jest wzorowanych na klasycznych tytułach, często pochodzących jeszcze z lat 80. Są to głównie platformówki, takie jak Super Mario Bros. czy Sonic oraz zręcznościówki w rodzaju Asteroids lub Bombermana.

Tytuły te mają jedną dużą wadę - nie są to zwykle oryginalne wersje, ale klony inspirowane abandonware'em. Czasami mają lepszą grafikę, czasami dodatkowe opcje (jak Bombermine, czyli przeglądarkowa wersja MMO Bombermana). W praktyce większości graczy nie powinno to jednak przeszkadzać.

Bombermine

Największa zaleta - gry można łatwo znaleźć oraz uruchomić. Wystarczy wpisać tytuł w Google'a, a na pewno pojawią się jakieś wyniki (można dodać też słowo flash, bo właśnie na Flashu większość takich tytułów jest oparta). Uruchomienie sprowadza się do odczekania kilkunastu sekund i załadowania obiektu SWF.

Jeśli nie chce Wam się szukać konkretnych tytułów polecam Wam katalog gier serwisu CyberiaPC. Znajdziecie w nim flashowe edycje Pacmana, Space Invaders, Ponga, Arkanoida, Sonika, Snake'a, Bombermana czy Froggera. Jeszcze więcej klonów umieszczono na stronie ThePCManWebsite.

Brak internetu? To nie problem

Gry flashowe mają jeszcze jedną wadę - wymagają stałego dostępu do internetu. Zabawa w trakcie podróży pociągiem przez leśne ostępy może być więc problematyczna. Na szczęście istnieją także klony starych tytułów, które można zainstalować na dysku twardym jak każdą inną aplikację.

Świetny przykład to Super Mario Brothers X. Gra jest bardzo podobna do oryginału. Twórcy zadbali o to, aby szybko się nie znudziła - z oficjalnej strony tytułu można pobrać dodatkowe poziomy. Gra powinna działać bez problemów w Windowsie 7. Oficjalnego wsparcia dla 8 na razie niestety nie ma.

Mniej tradycyjne podejście reprezentuje Not Tetris 2. W tym wariancie Tetrisa bloki możemy obracać dowolnie, a nie tylko o 90, 180, 270 i 360 stopni. Gra staje się przez to dużo trudniejsza. Fani klasyki mogą wybrać tryb Stack i grać na tych samych zasadach, co dotychczas.

Miłośnikom Sonica polecamy z kolei grę Sonic the Hedgehog: Time Attacked. Uchodzi ona za jeden z najlepszych klonów tego nieśmiertelnego tytułu.

Opcja dla zaawansowanych

Jeśli uważasz, że tworzenie klonów starych gier to świętokradztwo, powinieneś zainteresować się witrynami z oryginalnym abandonware'em.

Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie gry w tych serwisach muszą być udostępniane legalnie. Jeśli pobierzemy program na dysk i zaczniemy z niego korzystać, staniemy się piratem. Zawsze należy więc poradzić się wujka Google i ustalić, czy twórcy gry zgodzili się na jej publikację i korzystanie z niej za darmo.

Innym problemem jest wspominana już kompatybilność. Nowe systemy operacyjne nie obsługują często starych gier. Aplikacje te nie działają na Windowsie 7 czy 8 wcale lub pojawiają się kłopoty ze stabilnością. Na szczęście jest kilka sposobów na obejście tych ograniczeń.

Abandonia

Windows 95 i DOS na Twoim Core i7

Pierwsza rzecz to tryb zgodności Windowsa. Klikamy prawym klawiszem myszy plik EXE gry i przechodzimy do zakładki Zgodność. Zaznaczamy pole wyboru w sekcji Tryb zgodności, a następnie wybieramy system operacyjny, dla którego gra została stworzona. Najstarsza opcja to Windows 95.

Jeśli chcemy zagrać w jeszcze starszy tytuł najwygodniejsza będzie instalacja emulatora o nazwie DOSBox. Potrafi on uruchamiać wirtualne odpowiedniki starych kart graficznych (Hercules, CGA) oraz dźwiękowych (Adlib, SoundBlaster, Gravis). Emuluje także pamięć XMS i EMS oraz standard komunikacji VESA DDC.

DOSBox działa w trybie wiersza poleceń. Niezbędna jest więc podstawowa znajomość komend DOS-owych.

Abandonware na komórce

W stare tytuły możemy grać nie tylko na komputerze z Windowsem. Obecnie jest to możliwe również na smartfonach z Androidem i iOS-em. To świetna opcja w trakcie podróży, kiedy nie mamy dostępu do laptopa, a szukamy ciekawej rozrywki. W tym wypadku konieczna jest jednak instalacja emulatora.

Popularne opcje to NESoid (Nintendo Entertainment System), SNES9X (Super Nintendo Entertainment System), genesis4iPhone, Gensoid (Sega Genesis), FPse, psx4all (Sony Playstation). Niezbędne jest także pobranie ROM-a (obrazu gry). Służą temu serwisy EmuParadise, CoolROM czy po prostu torrenty.

Dołącz do dyskusji

Micha? Majchrzycki

10.05.2013

To były czasy - Bomberman, Super Mario... Szkoda, że dzisiaj uruchomienie tego typu gier na Windows 8 czy 7 wiąże się z kombinowaniem.

comments powered by Disqus